Revolution PRO paleta
kolorówka,  kosmetyki

Revolution PRO Nath – makijaż i recenzja nowej palety cieni.

Kolorystyka palety Revolution PRO Nath od razu mi się spodobała. Nie łatwo było znaleźć ją stacjonarnie w drogerii, zwłaszcza, że przez dłuższy czas była w promocji. Kiedy się już udało byłam bardzo zadowolona.

Niestety był to ostatni egzemplarz i ktoś zdążył włożyć w nią już palucha. Nie rozumiem takiego zachowania, ale tym razem przymknęłam na to oko. Cena była naprawdę rewelacyjna i bardzo chciałam ją wypróbować.

Jak pewnie już wiecie jest to kolekcja stworzona we współpracy z Natalią Siwiec. Mam już z tej serii rozświetlacz i bardzo go polubiłam. Postanowiłam, że skoro on sprawdza się tak dobrze to teraz pora na cienie.

Dostępne są dwie palety

  • Revolution PRO – Nath Go Wild która zawiera więcej kolorowych i szalonych odcieni.
  • Revolution PRO – Nath I’m Not Afraid to Sparkle na którą ja się zdecydowałam.
Revolution PRO Nath cienie

Brokatowe opakowanie przyciąga uwagę. Choć wykonane z tektury to jest solidne i na pewno szybko się nie zniszczy. W środku znajdziemy 15 cieni o różnym wykończeniu, a każdy z nich ma swoją nazwę. Paleta nie posiada lusterka i to dla mnie mały minusik, ale nie stanowi większego problemu.

paleta Revolution PRO Nath swatche

Jak wspomniałam cienie w palecie mają różne wykończenie i tutaj troszkę się zdziwiłam. Maty są dobrze napigmentowane i troszkę się osypują, jednak nie jest to duży osyp. Fajnie się z nimi pracuje, dobrze sprawdzają się również w makijażu dziennym.

Cienie MOON i TULUM to topery. Pięknie podbijają inny kolor i dodają wielowymiarowego efektu. Tutaj byłam troszkę zaskoczona, bo odcień tutlum wydawał mi się foliowym cieniem o dobrej pigmentacji. Uważam jednak, że są to bardzo ładne kolory i często z nich korzystam. Znajdziemy w niej również cienie o mokrym wykończeniu typu holo jak na przykład odcień DREAM.

Wszystkie cienie ładnie się ze sobą blendują i możemy stworzyć chmurkę koloru. Niektóre są bardziej napigmentowane inne ciut mniej. Podoba mi się w niej to, że w jednym miejscu mamy różne cienie i możemy pobawić się wykończeniem.

Trwałość jest dobra i makijaż cały dzień wygląda schludnie. Jednak moja powieka nie jest tłusta i większość cieni wygląda u mnie okej. Myślę, że na dobrej bazie u osób, które mają takie problemy, te cienie też sobie poradzą.

Ja kupiłam ją za około 25 złotych podczas promocji w drogerii Rossmann. Uważam, że była to świetna okazja. Jetem zadowolona, bo to totalnie moja kolorystyka i na pewno będę z niej często korzystać.

Jeśli miałyście jakiś produkt REVOLUTION PRO Nath to dajcie znać! 🙂

Do następnego! 🙂

4 komentarze

  • Agata

    Widziałam w rossmanie tą paletkę! Piękna ma kolorki i śliczny makijaż nią wykonałaś. Mnie też to wkurza, że ludzie wiecznie otwierają kosmetyki i tam grzebią …

    • kamejka

      Mi bardzo przypadła do gustu. 🙂 A dlaczego jesteś na nie jeśli chodzi o Revolution, jeśli mogę wiedzieć? Coś Ci się nie sprawdziło, czy nie podzielasz idei tej marki? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *