Isana olejek pod prysznic
kosmetyki,  pielęgnacja

Olejek ISANA pod prysznic, czy warto?

Dzisiaj przyjrzymy się bliżej produktowi, który jest dobrze dostępny i może nie jest idealny, ale sprawdza się bardzo dobrze i ma kilka zastosowań. Weźmiemy na tapetę olejek ISANA, jesteście gotowe? Zapraszam 🙂

OLEJEK ISANA POD PRYSZNIC

Jakiś czas temu zrobiło się głośno o tym produkcie, bo wiele dziewczyn polecało go jako olejek do mycia pędzli i gąbeczek do makijażu. I faktycznie radzi sobie lepiej z ich domywaniem niż przeciętne mydełko czy szampon. Jednak przez producenta polecany jest osobom o wrażliwej skórze jako olejek pod prysznic.

Ja stosuję go głownie pod prysznicem, jednak zdarzy mi się po niego sięgnąć, kiedy mam problem z domyciem gąbeczki. W drogerii Rossmann znajdziemy go za 6,99 zł w regularnej cenie, ale często są jakieś promocje i można dostać go taniej. Olejek zamknięty jest w standardowym opakowaniu i wygodnie się go używa. Jest wydajny pomimo stosunkowo niewielkiej pojemności 200 ml, ponieważ wystarczy go odrobina i całkiem dobrze się pieni, nie jest to bajeczna pijana, ale taka standardowa dla olejków pod prysznic.

Jedyną wadą, która rzuca się na samym początku kiedy otworzymy opakowanie jest zapach, niestety nie należy on do najpiękniejszych, ja przyzwyczaiłam się do niego w trakcie używania, jednak nadal nie mogę powiedzieć, że mi się on podoba.

Olejek ma 56 procentową zawartość naturalnych olejków i czujemy to podczas użycia. Skóra od razu jest nawilżona, nie ma mowy o uczuciu ściągnięcia czy dyskomfortu związanego z suchością skóry. Produkt dobrze myje, przyjemnie się pieni i nie mamy potrzeby od razu po prysznicu używać balsamu czy kosmetyku nawilżającego.

Jeśli macie suchą, wrażliwą skórę to myślę, że warto przyjrzeć się temu produktowi, bo przy pierwszym użyciu czujemy ukojenie związane z nawilżeniem ciała. Po zimie, kiedy nasza skóra ma się trochę gorzej może okazać się on zbawieniem, a zapach można jakoś przeżyć 🙂

Zapraszam na Instagram i Facebook

Dzięki za uwagę i do następnego!

Buźka! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *